Kodak Tri X – Wczoraj był dzisiaj

Zdjęcia zawsze pokazują przeszłość. I kształtuj kawałek przyszłości. Powstają w ułamku sekundy, w chwili, która już nigdy nie nadejdzie. Z Kodak Tri X złapaliśmy chwilę, nie trzymając się jej. Ale z zapewnieniem, że zostanie.

Z Kodak Tri X w Kovik na Gotlandii

Jesteśmy w drodze z Bulli, Leica jest pełna legendarnego Kodak Tri X i jedziemy w kierunku Klintehamn. To tylko krótka wycieczka do starego rybackiego Kovika na Gotlandii, przy którym znajduje się mała kaplica rybacka. Dźwięki skrzypiec i akordeonu rezonują. Powoli zbliżamy się do niepozornego i pokornego kościoła.

Nad morzem gromadzą się ciemne chmury, wiatr odświeża. Słońce daje wszystko, by przeniknąć raz za razem. Przed nami po lewej stronie jest miejsce do wędkowania z małym muzeum. Po prawej stronie znajduje się ta mała kaplica rybacka, tak prosta, jak nie może być prostsza.

Powoli zbliżamy się do tego niemal pozbawionego okien budynku. Zawsze widać chmury. Dźwięki skrzypiec i akordeonu spotykają nas i powodują, że jesteśmy ciekawi. Gotycka muzyka ludowa, która przypomina mi szwedzki film „As in Heaven”.

Kodak Tri X + Leica Elmarit M 2.8 28 asph. | © mare.photo

Kodak Tri X + Leica Elmarit M 2.8 28 asph. | © mare.photo

Dźwięki zanikają, kobieta ze skrzypcami wychodzi z szeroko otwartych drzwi skrzydłowych, wita nas i mówi, że odbędzie się wieczorny nabożeństwo z akompaniamentem muzycznym. Zdajemy sobie sprawę, że zostaniemy, ale nie możemy uwierzyć, że ta mała kaplica Kovik, leżąca na ziemi niczyjej, naprawdę się zapełnia.

Za małym kościołem zbliża się młode stado krów, skacząc z radości życia i celowo biegając do wody, i nagle przybywają ludzie, którzy chcą odwiedzić to wieczorne nabożeństwo. Wewnątrz świece są zapalone na ścianach. Składane krzesła są ustawione, my sami decydujemy się pójść z naszą małą córeczką najpierw przed otwartą bramą.

Pastor zaczął swoje pierwsze słowa, kościół rozpoczyna pierwszą pieśń, a my w nadchodzącym grzmotu huku i początkowym deszczu, ale wejść do środka. Pastor stawia obok nas ostatnie dwa składane krzesła, patrzymy na dramatyczną grę podmuchów wiatru, słońca i deszczu oraz przelatującej burzy. I znowu intarsje ze skrzypcami i akordeonem oraz magiczna piosenka skrzypka, czasem jako klasycznego folku, a potem znów jako wesoła polka.

Na krótko przed błogosławieństwem pastor przechodzi przez otwarte podwójne drzwi, wspina się na belkę i ciągnie za linę, aż mały dzwonek pobije 10 razy.

Nigdy wcześniej kościół i kult nie dotykały mnie tak głęboko, jak w tym miejscu. Stał się dla mnie święty i niezapomniany. Przypomina mi, że pierwszymi chrześcijanami byli rybacy, którzy musieli zmagać się z pogodą i mniej lub bardziej udanymi połowami i stracili wiele łodzi. Może nasze dzieci będą ochrzczone w tym miejscu, ponieważ to miejsce jest tak wyjątkowe.

Kaplica w Kovik, niebo i Kodak Tri X

Następnego dnia znów jedziemy do tego miejsca, którego magia rozbrzmiewa. Niebo jest jasnoniebieskie, kilka chmur powoli unosi się w ich kierunku. Smugi samolotu malują ostre linie przez nieskończoność. Refleksyjnie biorę Leicę M z Elmarit 2.8 / 28 asph. nowy i włóż Kodak Tri X. Pomarańczowy filtr ma na celu poprawę nastroju, dlatego jestem na dobrej drodze, aby delikatnie uchwycić nastrój z poprzedniego dnia. Jak żaden inny film, obrazy Kodaka Tri X przenoszą nas z powrotem do czasów, które zabierają nas do tętniącego życiem i aktywnego czasu tego muzealnego miejsca do połowów.

Dla albumu i tej strony sfotografowałem kaplicę rybaka w Kovik z Kodak Tri X, ale rzeczywisty obraz tego małego kościoła znajduje się w galerii mojego serca.

Nawiasem mówiąc, nawet na początku chrześcijaństwa ryba była tajnym znakiem chrześcijan. Dziś tę odznakę można czasem znaleźć jako naklejkę na samochody.

Leave a Comment